Jakoś mi tak ostatnio maki się spodobały ;)
A kolejny ceramiczny wazonik z makami jest w drodze.
I jeszcze miseczki (hmmmm może raczej michy bo ich średnica to ok 30 cm, dużo orzeszków w nich się zmieści ;))))
Pierwsza, ślimaczkowa, w tonacji zielono-niebieskiej, wtarta angoba + bezbarwne szkliwo, a w środku akwamaryn:
I 2 miski z plenerowego wypału raku:
Etykiety
3D
(1)
Angoba
(2)
Artemisja
(8)
AtrBem
(1)
batik
(3)
Biżustynka
(1)
biżuteria
(43)
blog
(1)
bransoleta
(8)
broszka
(7)
candy
(5)
ceramics
(22)
ceramika
(109)
chusta
(1)
chustecznik
(3)
cukierniczka
(1)
decoupage
(16)
doniczki
(8)
figurka
(10)
herbaciarka
(2)
ikona
(1)
jarmark
(2)
jedwab
(1)
kafelek
(5)
Karnawał
(1)
kiermasz
(5)
kolczyki
(22)
korale
(5)
lampa
(4)
Łucznica
(4)
metamorfozy
(3)
misa
(29)
miska
(19)
mydelniczka
(6)
Nasze Misz-Masze
(1)
naszyjnik
(14)
obrazki
(3)
Orońsko
(19)
ozdoby świąteczne
(4)
patera
(9)
plener
(6)
podgrzewacz
(1)
podstawki
(2)
pojemniki
(11)
ptak
(4)
pudełko
(8)
raku
(41)
rzeźba
(32)
sculpture
(9)
serwetnik
(1)
soutache
(28)
spotkanie
(8)
sutasz
(28)
szkatułka
(4)
taca
(2)
wazon
(9)
wisior
(7)
wystawa
(10)
zaproszenie
(3)
zawieszka
(9)
zegary
(2)
Zima
(1)
piątek, 30 września 2011
poniedziałek, 12 września 2011
Skrzynka z kotkiem
I cóż o niej więcej napisać - decoupage i tyle ;) trochę się z nią namęczyłam bo zachciało mi się z patyną eksperymentować, a potem zmywałam, i zmywałam... i tarłam i zmywałam... ale w końcu jest, i wygląda chyba nie najgorzej !
czwartek, 8 września 2011
Czas nadrobić zaleglości, czyli nieco nowości ;)
Ostatnio nie mogłam się jakoś zmobilizować do robienia zdjęć swoich prac,wstawiania ich na bloga,forum etc... Praktycznie każdą wolną chwilę poświęcam na sutasz, ale kiepsko mi idzie wykańczanie, czyli kolczyki są, ale nie ma bigli, naszyjnik jest ale trzeba go podszyć itd, jednym słowem te końcowe etapy zabawne już nie są, tak jak lakierowanie praz decu ;) dobrze, że w ceramice polubiłam szkliwienie bo by pewnie na półkach zalegały same biskwity;)))
Na dobry początek szkatułka decu, nieco eksperymentalna bo 1 raz próbowałam na niej pasty do bielenia- efekt podoba mi się, więc pewnie jej jeszcze użyję w swoich pracach. Pudełeczko skromne, ale najbardziej lubię go dotykać.....polakierowane zostało satynowym lakierem -rewelacja!!! A w środku naszyjnik i bransoleta z sutaszu.
W naszyjniku i bransoletce znajdziecie agat tzw. ognisty, jaspisowe kuleczki oraz szklane koraliki.
Udało mi się też, może nie tak znów ostatnio ;), ale niedawno pudełko z makami:
I tu znów satynowy lakier, bejca i baaaardzo żółte przegródki, niestety na zdjęciu coś blado wypadły.
Na dobry początek szkatułka decu, nieco eksperymentalna bo 1 raz próbowałam na niej pasty do bielenia- efekt podoba mi się, więc pewnie jej jeszcze użyję w swoich pracach. Pudełeczko skromne, ale najbardziej lubię go dotykać.....polakierowane zostało satynowym lakierem -rewelacja!!! A w środku naszyjnik i bransoleta z sutaszu.
W naszyjniku i bransoletce znajdziecie agat tzw. ognisty, jaspisowe kuleczki oraz szklane koraliki.
Udało mi się też, może nie tak znów ostatnio ;), ale niedawno pudełko z makami:
I tu znów satynowy lakier, bejca i baaaardzo żółte przegródki, niestety na zdjęciu coś blado wypadły.
poniedziałek, 8 sierpnia 2011
Plenerowe batiki
Na plenerze można było tez popróbować swoich sił w batiku. Ja na początek zrobiłam torbę, zasłonkę oraz 2 dekory. Trochę było mi trudno na początku malować woskiem "negatyw" ale na pewno w przyszłym roku popróbuję jeszcze swoich sił ;)
To moja zasłonka, jeszcze przed wyprasowaniem:
Dekory:
I inne prace uczestników:
Najgorsze było prasowanie...
A wszystko działo się pod czujnym okiem Lili:
To moja zasłonka, jeszcze przed wyprasowaniem:
Dekory:
I inne prace uczestników:
Najgorsze było prasowanie...
A wszystko działo się pod czujnym okiem Lili:
wtorek, 26 lipca 2011
Orońsko-relacja
Nadszedł czas na krótką foto-relację z pleneru w Orońsku. Odbył się on na początku lipca w Centrum Rzeźby Polskiej w otoczeniu pięknego parku i zabudowań pałacowych. Oczywiście, oprócz nieograniczonej możliwości lepienia, plener obfitował w raku wypały - prawie nieustanie (jeśli pogoda pozwoliła ;)) i uczestnicy nadążyli z przeróbką materiału ;)) działały 2 piece do raku (1 dnia udało się jeden piec odpalić nawet 5-krotnie!!!), oraz trociniak. Trwały więc eksperymenty z raku, pod czujnym nadzorem Wiesi - a to "naked raku", wypały z końskim włosiem, z różnymi chemikaliami, w sagarze etc...
I moja misa z tego wypału:
Wiesia miesza w sagarze:
Wypał z końskim wlosiem:
W tym moja misa oraz pojemnik:
I inne przepiekne ofekty wypału z włosiem (prace Wiesi):
Miseczki i wazony "naked raku" (Wiesi):
I w tym godnym towarzystwie mój tukan ;)
Misy, jaja i rzeźby z sagaru i trociniaka (wysmarowane różnymi chemikaliami, owijane liśćmi i miedzianym drutem, a także solone, z dodatkiem magi i pieprzu ;))):
Uff, cdn, obiecuję ;)
To jeszcze PSy;)
PS1 - Tu krótko o nas napisali:
http://www.rzezba-oronsko.pl/archiwum.php?news=413
PS2 - Marta, zadumana nad swoimi pracami .....
I moja misa z tego wypału:
Wiesia miesza w sagarze:
Wypał z końskim wlosiem:
W tym moja misa oraz pojemnik:
I inne przepiekne ofekty wypału z włosiem (prace Wiesi):
Miseczki i wazony "naked raku" (Wiesi):
I w tym godnym towarzystwie mój tukan ;)
Misy, jaja i rzeźby z sagaru i trociniaka (wysmarowane różnymi chemikaliami, owijane liśćmi i miedzianym drutem, a także solone, z dodatkiem magi i pieprzu ;))):
Uff, cdn, obiecuję ;)
To jeszcze PSy;)
PS1 - Tu krótko o nas napisali:
http://www.rzezba-oronsko.pl/archiwum.php?news=413
PS2 - Marta, zadumana nad swoimi pracami .....
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























































