... czyli nazwa wymyślona przez moją drugą połowę dla najnowszych kolczyków ;)
Sea glass, czyli błękitny kryształ Swarovskiego, otoczony złotym, turkusowym oraz zielonym sutaszem. Koraliki Preciosa i Toho. Długość kolczyków około 5 cm, bigle pozłacane.
A w tle piękny, błękitny aragonit z Laskowej (Góry Świętokrzyskie).
PS. Pytanie konkursowe (od Męża, żeby nie było...) :
Podaj nazwę 3 odmiany polimorficznej węglanu wapnia, obok kalcytu i aragonitu :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Piękne kolczyki, a nazwa idealnie dopasowana! Od razu na hasło polimorfizmu przypomniał mi się przedmiot ze studiów, chyba z 4 roku zwany chemią krzemianów... Cóż to za męki były... Ile wzorów, nazw minerałów i ich odmian wszelakich trzeba było znać, ale teraz przynajmniej nie muszę szukać co to polimorfizm, bo pamiętam :) Ten trzeci polimorf to zapewne wateryt albo vateryt jak zwał tak zwał :)
OdpowiedzUsuńSon preciosísimos!!!
OdpowiedzUsuńvateryt :-)
OdpowiedzUsuńczarna_hanka@o2.pl
Hanna
Brawo! Widzę, że męczenie na studiach jednak na coś w życiu się przydaje ;))) Odpowiedź to oczywiście vateryt! Aczkolwiek nigdy na oczy go nie widziałam... ale to i tak lepszy minerał niż taki np. struwit, znany z dołów kloacznych bodajże Lozanny ;)))
OdpowiedzUsuńło matko... heksagonalny w dodatku ten wateryt...?
OdpowiedzUsuńDobrze, że zagadka rozwiązana, bo ja bym chyba poległa:)
OdpowiedzUsuńJustynko, coraz piękniejsze te Twoje prace!
Wpadnij do mnie, będę robiła akademię rękodzial może coś Cie zainteresuje:)
i jak możesz, to wyłącz te hasła obrazkowe bo idzie zwariować :D
OdpowiedzUsuńDziękuje dziewczyny - Agnieszko, dobrze, że napisałaś mi o tych hasłach bo nawet nie wiedziałam że je mam ;))) jasne że wyłączę, bo ich sama nie znoszę! Rozmawiałam o twoich kursach z Grettą i może skusze się na filcowanie - zaraz zaglądam
OdpowiedzUsuńZaglądaj, zapraszam :)
OdpowiedzUsuń